piątek, 16 marca 2012

miedzy mozartem a guziczkami, czyli rozwiazanie zagadki.


Ale Was tu naklikalo :)

przypominam maja zagadke :

Anonim z  Mar 5, 2012 02:15 PM   napisal/a:

krzewisz miłość do muzyki poważnej czy raczej piłujesz oklepane standardy klasyków wiedeńskich

kiedy i przy jakich okazjach wspomnialam tutaj klasykow wiedenskich? 
no i ktorych oczywiscie.  wszystko ladnie zaetykietkowane, nie powinno byc problemow
_____________________________________________________________

poniewaz Pan Anonim nie odpowiedzial, odpowiadam  ja. 

klasykow wiedenskich  wspomnialam na blogu dwa razy:

 raz pierwszy:   Beethoven w roli hita hitow na pienku
 raz drugi : Haydn w roli blee



jak sie mozna domyslec, za zadnym z wspomnianych przeze mnie do tej pory klasykow wiedenskich- nie przepadam  (=> UWAGA)  przepadam za to za Numerem Trzecim.
Chlopcy dokonale wytlumaczyli dlaczego.





Piotr Anderszewski powiedzial w ktoryms z wywiadow, ze smierc Mozarta w wieku zaledwie 36 lat, to jedna z wiekszych tragedii, jakie spotkala ludzkosc (no dobra, muzyczna ludzkosc). Fakt.
(eh, Chopin i Purcell tez mogliby troche dluzej pozyc. Karlowicz zreszta tez).

***

A wracajac do spraw babskich.
Lilkowy powiedzial wlasnie, ze gdy strzelajacy guziczek uderzy kogos w czolko, moge zostac oskarzona  o naruszenie nietykalnosci cielesnej. hm.....
no nie, jutro przeciez nie pojde  na zadne zakupy... ;)

***


UWAGA,  UWAGA: dla czytaczy mniej osluchanych a zainteresowanych muzyka klasyczna, nie nalezy w zadnym wypadku kierowac sie moimi widzimisiami. kazdy slucha po swojemu!
poza tym - ja tych dwoch tez lubie. ja ich po prostu- nie lubie az tak bardzo, jak "moja" czworke :)
zreszta- Bethoveen nie bylby hitem- gdyby go nie sluchano, nie prawda? to samo dotyczy innych kompozytorow, o ktorych wyrazalam sie nie az tak entuzjastycznie (Sibelius, Berlioz). To bardziej zarty, niz na powaznie :) .


***


Ps. Michael Steen, wyskoczyl np. w swojej - zreszta calkiem sympatycznej ksiazce "Wielcy kompozytorzy i ich czasy" z taka zlota mysla (cytat z pamieci, mozliwe ze troche przekrecony)

niektorzy nawet sluchaja Bacha dla przyjemnosci


(wyskok Pana Steena to zreszta  zgroza-------- ale o tym - cdn)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz