piątek, 20 czerwca 2014

"Bubliki" - historia piosenki

Rok 1921. Po czasach wojny, rewolucji,
kolektywizacji i głodu, który pochłonął pięć milionów ofiar,
nastaje era NEPu.
Kończy się terror czeki, zezwolono na podjęcie małych prywatnych przedsięwzięć. Na scenę, a ściślej ujmując, na ulice  miast i miasteczek Związku Rad wypłynęli  drobni przedsiębiorcy, handlarze, rzemieślnicy; nie zawsze wykształcona i nie zawsze legalna "mała burżuazja". 
W tym to czasie na ulicach Odessy, pięknej i pełnej życia, jak najbardziej europejskiej metropolii, którą w stosunkowo niewielkim stopniu dotknął głód „wojennego komunizmu” (więcej  zdjęc)



usłyszeć można było piosenkę




Wkrótce śpiewano ją nie tylko w całym ZSRR, lecz rozpoczęła się  jej międzynarodowa kariera.

Zawitała w nadwiślańskich salonach,

sobota, 24 maja 2014

Wizje

Skoro już powiedziałam A - to niech będzie tez  B
B jak Prokofiew.

czy Mazurki Chopina pod palcami Trifonowa nie brzmią jak te "Wizje Ulotne"? 



***
A skoro trafiło na B, to niech będzie i C. 
Czyli o skomplikowanym - tak jak i Czasy, w których żył - Charakterze
Prokofiewa. I jak jego zyciu. 

Wizje komponuje 28- letni kompozytor w 1917. Juz wtedy cieszy się sławą muzycznego futurysty  a w dorobku ma wiele dzieł, należących do jego największych osiągnięć kompozytorskich. 

Trzy lata wczesniej konczy konserwatorium wygrywając finałową „bitwę fortepianów”, zdobywa główną nagrodę - fortepian Schredera - własną kompozycja z 1912 roku I Koncertem Fortepianowym. 
W tym tez czasie podróżując do Anglii i Francji pozna i zaprzyjaźni się z muzycznym impresiario - Sergiejem Diagilewem, usłyszy Strawińskiego i Ravela. 
W międzyczasie w Rosji wybucha rewolucja. Wraz z wieloma rodakami opuszcza ogarnięty wojna kraj.  Wyjeżdża do  Ameryki. 


W Ameryce święci tryumfy inny rosyjski emigrant rewolucyjny, Sergiej Rachmaninow. Pomimo początkowych nowojorskich sukcesów koncertowych Prokofiew zawsze był w cieniu swojego rodaka. Z tego czy tez innego powodu, jego amerykańska kariera  nie rozwijała się po jego myśli. Po finansowym fiasku premierowej opery, Miłość trzech pomarańczy porzuca po dwóch latach Amerykę dla Paryża.

Wraz z nim (lub za nim) wyjeżdża Carolina Codina, 20 letnia śpiewaczka operowa,  o hiszpańsko - francusko- polskim pochodzeniu,  występująca pod scenicznym pseudonimem Lina Lludera. Zachwyciła się koncertującym  w Nowym Jorku  Prokofiewem - i już go nie opuściła.





W Paryżu otoczył Prokofiewa opieka jego dawny znajomy,  Diagilew
Prokofiew stal sie ego oczkiem w głowie impresario -  zaraz po Igorze Strawińskim. 
Dla rodziny Prokofiewów (bo w międzyczasie Sergiej wziął ślub z ciężarna Lina w uroczym bawarskim klasztorze Ettal, gdzie tez przez jakiś czas zamieszkali) nastały tłuste, a przynajmniej spokojne, lata. 



Prokofiew koncertuje i komponuje, jego twórczość spotyka się z krytyką i entuzjazmem. Zdobywa uznanie. Lina, zwana przez męża pieszczotliwie- Ptaszka- koncertuje z powodzeniem, choć bez większej kariery. A przede wszystkim, w czasie gdy Prokofiew prowadzi bogate życie koncertowo-towarzyskie, rzadko pojawiając się w domu, zajmuje się dziećmi. 
Egocentryczny, wdający się w różnorakie intrygi kompozytor - wkrotce jednak popada w konflikt z paryska bohema. Gdy w  1929 roku umiera Diagilew, Prokofiew coraz częściej wyrusza z koncertami i premierami swoich utworów do byłej ojczyzny 

Na zamówienie Teatru Maryjskiego (zwanego wtedy Teatrem Kirowa) w Petersburgu (zwanym Leningradem) komponuje  swój najbardziej znany utwór- balet Romeo i Julia. 


 A "Taniec rycerzy" słucha się bardzo przyjemnie
i bynajmniej trudno :) : 


pod batuta Giergieva*



oraz z wizja:









Balet nie zyskał jednak uznania czy to w oczach  czy uszach Stalina. Światowa prapremiera odbyła się w Brnie 30 grudnia 1938 roku, na Leningradzka premierę w Teatrze Kirowa Prokofiew musiał poczekać aż do stycznia 1940 roku. 

Mimo tych ostrzegawczych sygnałów, w 1936 roku (czyli krotko przed jedną z największych fal stalinowskich czystek)  Prokofiew ulega namowom władz radzieckich  i decyduje się na powrót do Rosji, a dokładniej - do Kraju Rad. 
Wraz z nim (lub za nim) wyjeżdża jego żona z dwójką ich synów. 

W Moskwie władze otaczają czołowego radzieckiego kompozytora (Szostakowicza właśnie dopada fala zjadliwej krytyki), jak na tamte warunki luksusem. Dostaje mieszkanie, służąca, szofera. Zachował paszport, bez przeszkód mógł wyjeżdżać zagranicę (do czasu). 
Poznaje Mirę Mendelssohn, o 24 lata młodsza poetkę.
Porzuca Linę.


Niemniej, nie wszystko w nowej- starej ojczyźnie przebiega gładko i przyjemnie. Kantata na XX-lecie Października, nie uzyskała aprobaty sowieckich władz,  a jej premiera miała miejsce dopiero w 1966 roku, sporo po śmierci kompozytora. 




Również premiera pierwszej radzieckiej opery Prokofiewa, Semyon Kotko nie odbyła się bez zakłóceń; pech chciałże dyrektor teatru, zaangażowany komunista, Niemiec Wsiewołod Meyerhold, został w międzyczasie aresztowany, a kilka miesięcy później, rozstrzelany. Krótko po aresztowaniu Mayerholda Prokofjew otrzymuje za to inna propozycje jak najbardziej niedoodrzucenia  i  komponuje Kantatę Zdravitsa -  z okazji 60 tych urodzin Stalina. 
Muzyka Prokofiewa z "futurystycznej" - nabiera coraz bardziej "neoklasycystycznego" charakteru. Co i tak nie uchroni go od publicznych przeprosin za  "muzyczny formalizm" (wraz z Szostakowiczem, Chaczaturianem i innymi kompozytorami tego okresu) - cokolwiek miało to oznaczać. Ale to dopiero w 1948.  

Tymczasem - w 1941 roku Prokofiew i Mira- zostają ewakuowani na Kaukaz.
Lina wraz z dziećmi pozostaje w ogarniętej wojną Moskwie.
W 1948 roku małżeństwo Prokofiewa  z Lina, jako nie zarejestrowane w sowieckich kartotekach, 
zostaje uznane za nieważne. 
Sergej i Mira mogą wziąć ślub. 
I biorą. 

Miesiąc później, Lina zostaje aresztowana. Oskarżona o szpiegostwo spędza dziewięć miesięcy w wiezieniu na Łubiance i 15 minut na sali sadowej. 
Wyrok - 20 lat łagru.




Dzięki umiejętnościom wokalnym  zostaje członkiem grupy "kulturalno- oświatowej". 
Kto czytał Opowiadania Kołymskie wie, ze to była przepustka do życia. 
O śmierci męża (była przekonana, ze został aresztowany wraz z nią)  usłyszała przez radio. Zmarł tego samego dnia co Stalin. 


Zwolniono ją trzy lata później.
Związek Radziecki może opuścić 20 lat później.  
Do końca życia paranoicznie boi się aresztowania.

Po wyjeździe na zachód Lina Prokofiew zakłada fundację - 
im. Sergieja Prokofiewa, mająca na celu zachowanie i propagowanie muzyki jej męża. 
Jej miłość do Prokofiewa była nieskończona. 
A może miłość do muzyki...
Zmarła w 1988 mając 91 lat. 

***
Porucznik Kiże. Romans od 4:00 *






* to oczywiście fragment wykorzystany przez Stinga; zawsze miałam odczucie, słuchając "Russians" - ze to piękna muzyka, tylko ten śpiewający facet niepotrzebnie tam przeszkadza ;)

czwartek, 8 maja 2014

Mazurkowo- czyli jak to właściwie się gra..

Mazurki stawiają przed wykonawcą niezwykle trudne zadanie. Szczególne wyzwanie stanowi tempo rubato, typowe dla polskiej muzyki ludowej. Wskazówki Chopina, dotyczące tempa kradzionego (z włoskiego: rubare - kraść) mówią, by "lewa ręka była kapelmistrzem", "by grała ściśle miarowo", "by utrzymywała ścisłe tempo", natomiast prawa ma "igrać swobodnie z rytmem", "wyzwalać prawdę muzycznego wyrazu z wszystkich rytmicznych więzów, czy to przez niezdecydowanie, ociąganie się, czy też wpadanie z niecierpliwą popędliwością wcześniej i żywiej, jak mówca w namiętnej mowie".

(czytając takie notki poradnikowe, nie można się nie zachwycać Chopinem- poeta :))


Jasne?
to posłuchajmy jak to powinno brzmieć:



niedziela, 27 kwietnia 2014

Leluja, czyli dziewczęta z mieczami

Gdy usłyszałam (a raczej przeczytałam) po raz pierwszy-  wstyd powiedzieć, nie wiedziałam co to słowo oznacza.  Trudno znaleźć też bliższe informacje w sieci. Dziwne to, bo dotyczy jednego z bardziej charakterystycznego motywu w polskiej sztuce ludowej. Jeżeli coś udało mi się znaleźć to są to wpisy na blogach.

Leluja. 
Jednobarwna, symetryczna, wycinana wzdłuż jednej, pionowej osi, doczekała się tysięcy wariantów i odmian. Podstawowe reguły są proste: na dole skromniejsza podstawa, a na górze rozbudowana, pełna ażurów korona przypominająca koronę drzewa. Najczęściej mamy do czynienia z zamkniętą, owalną, ale zdarzają się też otwarte, w formie kielicha. Całość „okraszona” dowolnym zestawem symetrycznych motywów zwierzęcych, roślinnych i ludzkich. Najwięcej lelui ma formę stylizowanych drzew albo kwiatów w doniczce, ale na początku ubiegłego wieku karierę zrobił „nowy model” - leluja przypominająca monstrancję.
Miejsce kogucików i wiewiórek zajęły na niej aniołki oraz krzyże. 

Leluja, drzewko życia. 
Skąd pochodzi to słowo? Brzmi jak  "Alleluja". 
I chociaż wycinano i ozdabiano lelujami dom z okazji świąt nie tylko na Wielkanoc (ale na Wielkanoc- pisanki), to kojarzy się mi z Wielkanocą. To pewnie przez to Alleluja. 
A może przez wiosnę - drzewko, kogutki, wiewiórki...
Słowo to ma  w sobie melodię, urok i radość życia.  

sobota, 19 kwietnia 2014

Skłoń gałązki, Drzewo Święte

Ulżyj członki rozpięte.
Odmień teraz onę srogość,
którą masz z przyrodzenia. 
Spuść lekućko i cichućko, 
Ciało Króla Niebieskiego...



Tekst tej pieśni jest tłumaczeniem (bardzo luźnym tłumaczeniem, raczej inspiracją) łacińskiego tekstu z VII w. Vexilla regisAutor oryginału, biskup Poitiers - Wenancjusz Fortunat , ułożył go dla uczczenia kawałka drzewa Krzyża Świętego, podarowanego w 569 r. księżniczce Radegundzie przez cesarza bizantyńskiego Justyna II. 
Oryginałowi   (wersja niemiecka wikiepdii, gdyz tutaj podano caly tekst) jednak daleko do uroku polskiej wersji... 



Ps. Triduum Paschalne   muzycznie