czwartek, 8 maja 2014

Mazurkowo- czyli jak to właściwie się gra..

Mazurki stawiają przed wykonawcą niezwykle trudne zadanie. Szczególne wyzwanie stanowi tempo rubato, typowe dla polskiej muzyki ludowej. Wskazówki Chopina, dotyczące tempa kradzionego (z włoskiego: rubare - kraść) mówią, by "lewa ręka była kapelmistrzem", "by grała ściśle miarowo", "by utrzymywała ścisłe tempo", natomiast prawa ma "igrać swobodnie z rytmem", "wyzwalać prawdę muzycznego wyrazu z wszystkich rytmicznych więzów, czy to przez niezdecydowanie, ociąganie się, czy też wpadanie z niecierpliwą popędliwością wcześniej i żywiej, jak mówca w namiętnej mowie".

(czytając takie notki poradnikowe, nie można się nie zachwycać Chopinem- poeta :))


Jasne?
to posłuchajmy jak to powinno brzmieć:





A teraz - Mazurek Chopina tutaj wersja, nazwijmy - salonowa, 



Ten sam mazurek, 
 na ostatnim konkursie Chopinowskim przez Bożanowa  zbałkaniony
za co został on (Bożanow lub jak kto chce - Bozhanov) 
przez chopinistów-purystów  odżegnany
(ale większość słuchających zachwycała się chyba jednak).

owszem, może i są to rytmy bardziej bałkańskie  (tez słowiańskie! bynajmniej - nasze kultury nie są wcale tak odlegle -> Leluja) niż salonowo-mazurkowe, 
ale znacznie im bliżej do gry z mazurskich chałup  
Ba, przy TYCH chałupach, nawet Bożanow brzmi jak delikatnie grająca panienka :) 


Ponieważ - nie ma samodzielnej jutubki z tym mazurkiem Bożanowa, trzeba kliknąć i wybrać 


Resztę utworów w interpretacji Bożanowa również słuchamy i się zachwycamy. 


5 komentarzy:

  1. Kiedyś w jakimś wywiadzie z Kissinem czytałam, że nie słucha on żadnej muzyki oprócz klasycznej. Solidna firma, jeden z moich mistrzów :) Nie wiedziałam, że ma w repertuarze mazurki chopinowskie. Cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, mi nawet na klasyczna- czasu nie wystarcza :) bo te perełki ludowe - to klasyczna i to najwyższych lotów przecież. no i jak brzmi Bozanow przy tej chalupie? :) :) :) Jak po koncercie? Madame Szwarcman głos krytyczny zabrała, ale od czasu, gdy "poleciała" po Pogoreliczu (ona go chyba nigdy specjalnie nie kochała) stwierdziłam, ze ona na muzyce się nie zna :) Ale Danilka lubiła zawsze, no i poniekąd ma racje, ze bardziej mu do twarzy z Debussym niż z Chopinem.

      Usuń
    2. Nie poszłam. Poczekam aż przyjedzie z 3. Rachmaninowa :)

      Kacper Miklaszewski w radiu także krytycznie, choć o innym wydarzeniu.
      http://www.polskieradio.pl/8/651/Artykul/1058984,Debiut-Daniila-Trifonova-w-Carnegie-Hall

      Ostatnio słucham głównie dialogów filmowych w wydaniu GB ;)

      Usuń
    3. my raczej tez nie pójdziemy- pozostały tylko miejsca bardzo zewnętrzne, a ja lubię jednak w środku. Z tym ze gra Strawińskiego - czyli "swoja" muzykę :) No chyba -ze zaryzykujemy na miejscówkę, mogę nawet stać :) Ale
      pojedzie z tym z pewnością kiedyś do Polski, trza będzie śledzić i z urlopem się zharmonizować :)

      Usuń
    4. Będzie recital 3 sierpnia w Dusznikach, ciekawa jestem, jaki program. Ale, jeśli nie podjedzie po mnie karoca i tak nie pojadę, niezależnie od programu.

      Usuń