---
wczoraj, zapewnie w ramach wprowadzania w penderecka atmosfere, radio bawarskie uraczylo kwartetetem klarnetowym.
przed chwila skonoczyl sie koncert, nadawany na zywo z Monachijskiej Rezydencji, premiera niemiecka Concerto doppio per violino, viola e orchestra Krzysztofa Pendereckiego (dla tych, co chca posluchac - Penderecki tak od ok. 15 min., wczesniej nudza Bethoveenem) *.
(pan w radiu powiedzial, ze szysztof penderecki na podium wlasnie wyszedl; pewnie tak bylo, bo brawo bijom). wlasnie, wlasnie graja penderecki bis.
ja tutaj, nie tam, ale slucham, slucham, rozpartam w fotelu (moj fotel wygodniejszy, o;)) i se slucham.
---
po Pendereckim zagrali siodma symfonie Bethoveena.
Wciaz nie wiem, czy Ludwiga van tez lubie . Czasem tak, a czasem mnie denerwuje.
ale tego fragmentu slucha sie przyjemnie (i latwo).
Wiec posluchajmy :))
* polska premiera biedzie miala miejsce 23 listopada w Poznaniu