piątek, 31 sierpnia 2012

a ja nie lubie lata


nie, nie lubie lata.
albo jest goraco, tak ze nic nie chce sie robic. albo jest burza z ulewa i nic nie da sie robic.
a tutaj- najczesciej jedno i drugie. jedno- po drugim.

lato oszukuje.
lato jest eee, to juz?

lato juz sie stalo, juz przeminelo, choc wcale nie daje po sobie tego poznac.
co mialo urosnac- juz uroslo. na nic sie juz nie czeka.
a kto jeszcze czeka ten sie przeliczyl, dal sie podejsc, oszukac.
lato mami uluda stalosci. dni sa krotsze - chociaz wciaz oszukanczo dlugie. 
nie daja poznac po sobie przemijania.


lato jest aroganckie, pewne siebie, bezrefleksyjne.
i zawsze konczy sie nagle, bez zapowiedzi*, bez ceremonialu 
wzbudzajac rozczarowanie, zal,  panike.
jak to, to juz?




*  zapowiedzi pojedyncze, subtelne, zgubione w rozbuhanym letnim halasie sa; 
gdzies dwa tygodnie temu, w srodku rozzazonych,  leniwych upalow dostrzeglam klucz dzikich gesi,  w tym momencie, w tym upalnym bezruchu byl on zupelnie nie na miejscu, byl on zlosliwoscia, chichotem.


I chociaz zielen wciaz bujnie zielona,  bujniejsza i zielensza, lapiaca oddech w chwili, 
gdy  spadl z niej ciezar 37 stopniowego zaru, to jednak  - po astrach, po ostach 





najpiekniejsza piosenka o jesieni, prawda?**



** ku mojemu zdumieniu  -  autor jest "na cenzurowanym"... to kto jeszcze? 
kiedys stanczykami byli Marcin Wolski, Jan Pietrzak, Andrzej Rosiewicz, 
dzis- jest Doda z Wojewodzkim;


***


Ps. jednak szkoda lata.... tak troche :) 



o, a lilka tez kiedys tak latala.
cudowne, cudowne, niezapomniane uczucie, 
ta chwila, gdy sie juz szczesliwie wyladuje na ziemi;) )
(przerwa cztery lata, trzebaby kurs powtarzac... to se ne wrati)


lato...







niedziela, 12 sierpnia 2012

W moim jestem zakochana na przepadle 
                                                   - Kaczka -


***
(czytać szeptem, czule)

szumi trzcina pod leszczyną
w trzcinie tej się leszcz przemieszcza
bo te leszcze tam się pieszczą
a nad nimi trzmiele brzęczą
i cietrzewie czemuś wrzeszczą
a leszczyna trzeszczy trzeszczy

w leszczym gąszczu przyczajony
wietrzyk czule tchnąc szeleści
na piaszczysty brzeg strząsając
mości liście rozmarzony
wszak przed zmierzchem przyszykować
łoże trza dla leszcza żony

                                                     Lilka 





niech mi ktos znajdzie drugi rownie wspanialy jezyk!

:):):)

sobota, 4 sierpnia 2012

Mihaela Ursuleasa

Muzyke czuje glowa, dusza, cialem, cala soba.  Czasem daje z siebie zbyt wiele. Taka tez jestem w zyciu. Jesli kogos kocham, albo z kims gram albo z kims jestem zaprzyjazniona to wtedy daje z siebie wszystko.


Aby byc dobrym muzykiem, wcale nie trzeby byc dzikim i szalonym, niestety, a moze na szeczescie tak jest w moim przypadku.

 ***
przed chwila o tym przeczytalam.
mloda, sliczna, utalentowana, niesamowicie utalentowana, tak pelna zycia osoba  umiera. tak po prostu. majac zaledwie 33 lata, piecioletnia coreczke i wspaniale zycie przed soba...

przeciez ona miala jeszcze tyle zagrac, nagrac, koncertowac...
tak byc nie moze. ktos sie tutaj pomylil. :(
 
***
Mihaela UrsuleasaWyjatkowa, bardzo wyjatkowa  pianistka
zywiolowo romska. czarowala pelna energii, pelna radosci zycia gra. 

niedawno kupilam ta plyte, nagrala ja wraz z argentynska przyjaciolka.
z przyjaciolka tworzyly najpiekniejszy (doslownie) duet instrumentalny swiata.
w listopadzie mial byc koncert w Monachium.
nie w takich okolicznosciach miala  powstac ta notka...
:(



***

w tej audycji,  pianstka opowiada o sobie, o swoim zyciu z muzyka.
przetlumaczylam ja dla nieniemieckojezycznych, gdyz warto posluchac, naprawde warto.
nawet jesli nie znasz jezyka, warto.
nawet jesli nie za bardzo lubisz "klasyke"-  warto.
tyle radosci zycia, smiechu, zartow, wdzieku nie spotyka sie codziennie.




środa, 1 sierpnia 2012

pierwszego sierpnia





o tym aspekcie Powstania  nie wspomina sie, nawet w Polsce. 
Czy moze wiec dziwic, ze w kraju  w ktorym mieszkam - 
milczy sie na ten temat?

Ps. Mord na  200 tysiacach cywili, w odwecie lub bez, jest zbrodnia wojenna. Jest ludobojstwem.

W Niemczech - o Powstaniu Warszawskim - nie wspomniano ani słowem.
Nie wspomina sie ani słowem
Ale jezeli sami Polacy (?) oskarżają swoich przywódców o to ludobojstwo, dlaczego Niemcy maja bic sie w piers? A przeciez o masakrze przeprowadzonej na 200 tys cywilów - powinno uczyc sie kazde niemieckie dziecko.