"Nie wiem, czy jaki inny kraj może się pochlubić zbiorem podobnym do tego, który posiada Polska... Mówię o zbiorze Kantyczek... Uczucia w nich wypowiedziane, uczucia macierzyńskie, gorliwej czci Najświętszej Panny dla Boskiego Dzieciątka, są tak delikatne i święte, że tłumaczenie prozą mogłoby je spospolitować. Trudno by znaleźć w jakiejkolwiek innej poezji wyrażenia tak czyste, o takiej słodyczy i takiej delikatności".
"Dni, między Nowym Rokiem a Trzema Królami dlatego były nazwane"szczodrymi", że bogatsi obdarowywali biedniejszych."
Ale, na Ukrainie to dzisiaj obchodzi sie Szczodryj Wieczier,
czyli Babską Wigilię (koniecznie kliknac)*.
Przygotowuje się postną wieczerzę, skromniejszą niż wigilijna, po której powinno nastąpić śpiewanie szczedriwek, pieśni mających zapewnić urodzaj i dostatek w rozpoczynającym się roku.
Tak czy tak, każdy pretekst do świętowania jest dobry,
a zwłaszcza do posłuchania szczedriwek (zakochałam się w tym słowie).
A w szczedrywkach (to przeciez oczywiste)
Klikając - świąteczno -noworocznie w blogi trafilam na uroczy opiszwyczajow z tym czasem czarownym zwiazanych. I az mi serce z radosci zakoziołkowało.
Owies, owies na Nowy Rok!
toż- to, jakeśmy na Nowy Rok "po kolędzie" po znajomych - po odspiewaniu "Nowy Rok bieży"
nastepowało obowiązkowe:
Nowy rocek nastał, będęć owsem szastał, od kątka, do kątka, po małych dzieciątkach w każdym kątku po dzieciątku, a na piecu proch zeby Wam się rodziła pszenicka i groch w komorze, w oborze, na każdym kroku daj Boże!
anim się zastanawiała dlaczego.
Tak się mówiło i już, nawet jeśli nie zawsze owies do sypania pod ręką.
Ten Czas, czas zaczarowany trwa do Matki Boskiej Gromnicznej (i ani dnia krócej!) .
Czas kolęd, odwiedzin "po kolędzie".
Co rok - zadziwia mnie, urok polskich kolęd, zaskakuje różnorodność.
Nie wiem, czy jest jakis kraj, który moze z nami w tym względzie konkurować.
Ukraina moze?
No ale skoro Swieta - to nie mozna nie wspomnieć "Oratorium na Boze Narodzenie".
Bach jest wielki, największy a i "Weihnachtsoratorium" sluchac nalezy - z okazji lub bez.
Ale tylko wyjątkowo z okazji Bożego Narodzenia:)
Akceptujemy "Gotuj się Syjonie" jako piesn adwentowa, oczekiwanie - moze byc wzniosłe - a i tęskne przy okazji (bo piękna i poetycka jest ta oratoryjna kantata),
ale dzwony to se moga dzwonic - na Wielkanoc.
"W Dzień Bożego Narodzenia" maja ptaszki w gore podlatywać, Aniołowie (lub Zosia:)) spiewac hejże-hejże- hoc-hoc, pasterze grac namultaneczkach
a Panna Najświętsza Synaczka swego najmilszego uprzejmie śpiewając lulac.
W domu mym rodzinnym - kolęduje sie, może nie ze zbyt wielkim talentem,
ale tym większym zacięciem. :)
Wiele kolęd, a raczej pastorałek, śpiewanych - jest malo znanych, a ze tak jest w rzeczywistosci, przekonuje się, z trudem odnajdując je na jutubkach, w wersjach li tylko amatorskich a do tego często - nie na wlasciwa melodie, A bywa ze nie odnajduje ich nawet w wikibooku spisie!
O tych mniej znanych a śpiewanych u nas postaram się - juz wkrótce.
Póki Swiateczny Czas!
Ps.
Zeszłej niedzieli, w we mgle zacinającej zmrożonym deszczo- lodem, przy wietrze, przy którym wylaczyli wyciągi narciarskie, wytarbanilismy się na gorke (po to by z niej zjechać :))).
Niezbyt godna chwaly to górka, ale na pierwszy raz i na te niepiękne okoliczności przyrody- zaliczamy:)
Dzis z kolei- odkurzyłam deskę. W dole mgla, a -nad chmurami- gór marzenie.
Zaluje ze aparatu nie miałam, bo ładowarka w Polsce się zapomniała.
hej, minęły ci, jak z bata strzelił te Swięta i nagle, zupelnie
niespodziewanie mamy rok zupełnie nowiutki, ciepły jescze, różowiutki. Wszystko oczywiście bedzie lepiej i inaczej no i
wogóle. Bedziem coraz mlodsi i piekniejsi, no...w kazdym razie mądrzejsi.
W barbarzynskim kraju, w ktorym mieszkam Swiąta kończą się dziś.
Dziś znikają spod okien i z kominow brzuchate krasnalo-mikołaje, gasną lampki, wyrzucane zostaja smetne szkielety jodelek.
Temu wyjątkowo aspołecznemu zachowaniu mówimy stanowcze nie. *
Swieta trwają własnie w najlepsze, i tak ma byc przez kolejnych 26 dni.
Ponieważ
kołowrotek czasowy zakręcić już nie raz zdazyl, donoszę tylko, ze w
tym wszystkim - zdazylismi juz wrócić z krainy hejze hejze hoc hoc
do krainy piekielnego węża**
Do
krainy Dzieciątko sie narodziło hej nam hej wybrałam sie z wiaderkiem
pierniczkowych gwiazdek, serduszek reniferow i choinek które to pierniczkowatosci spotkał
zaszczyt (a cel wiaderkowych zapasow byl
raczej konsumpcyjny), uświetniania choinki (wlasnoogrodkowa, siegala pod
sufit, a może jeszcze dalej :)). Choinka
oczywiście- wspaniała, pstrokato, bogato ze zlotymi papierkami,
czokoladkami (piernikami!) slowem, wszystko co sie wygrzebac dalo swoje
miejscsne utulonie wsrod galazek swierka odnalazlo.
Pod galazkami choinki znalazlam prezenty, a pod postem poprzednim-
wspaniale życzenia:)
Spoznienie, ale szczerze, dziekuje!
Arkr za życzenia, piekne rymowane
przyjm podziękowanie, niech Ci bedzie dane
szczescie w Nowym Roku
na kazdziutkim kroku,
hej koleda, koleda!
Wszystkim Wam tu zycze, z serca calego
bez konca radosci, wszego najlepszego
tego niezwyklego
Roku Trzynastego
hej koleda, koleda!
....
no i coby Wam gazdzina, przy piecu nie schudla!
*
w drodze wyjatku - mikolajom mozna darowac, wisza biedaki juz od miesiaca.
**
ta kantate Bach (lub jego chlebodawca) przewidział na drugi dzień Swiat Bożego Narodzenia.
"Höllische Schlange wird dir nicht bange" (piekielny wężu, czy ci nie strach?), co brzmi po niemiecku co najmniej tak zabawnie jak po polsku, a gdy wezmie sie pod uwage, ze "bange"- to strach w dosc bardzo potocznym znaczeniu, takie trzesienie portkami, to oczywiste, ze (nawet) kazdy Niemiec usmiecha sie mimo woli. Wiec dlaczegożby i Bach nie mialby sie usmiac, twarzac ta wyjatkowo piekielna kolede :) .
(to kontratenorowe wykonanie jednak ma coś w sobie,
chociaż panowie, a przynajmniej lilkowy, niezbyt chętnie je słuchają:))
***
Wszystkim tu zaglądającym życzę pełnych radości Swiąt.
***
Bereite dich, Zion, mit zärtlichen Trieben,
Den Schönsten, den Liebsten bald bei dir zu sehn!
Deine Wangen
Müssen heut viel schöner prangen,
Eile, den Bräutigam sehnlichst zu lieben!