Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka dawna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka dawna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

na depresje jesienna neapolitanski spiew

To cos za oknem wydaje sie niedorobka, wypadkiem, czyms co sie zepsulo i szybko powinno zostac naprawione. To cos ciemne, mgliste i zimne. To a ni jesien, ani zima, to jakas pomylka  natury, niedokoczona pora roku. Ba, a sa miejsca na swiecie,  w ktorym to cos przez wiekszosc roku trwa; bylam, widzialam, inaczej jak moglabym uwierzyc:)) 

Na salwowanie sie lodowcem - codzienna, skrzeczaca rzeczywistosc nie pozwala (zeby juz spadl snieg, to mozna by na jakas poblizsza gorka, a tu  tylko ta mgla i mgla).



Wiec salwuje sie goracym Neapolitanczykiem :) 





Marco Besley spiewa dawna muzyke Wloch i Hiszpani, z charakterystyczna maniera,  czym - jak to w takich przypadkach bywa - polaryzuje melomanow.
Jako ze z reguly strone tych nie do konca rozsadnych trzymam (o czym jeszcze obszerniej nadzieje mam)- Marc-iem sie zachwycam.
Czego i milym zagladaczom zycze :)