Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nigel kennedy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nigel kennedy. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 września 2012

lato!

Tak sie przejelam konczacym latem, ze zapomnialam, ze ono przeciez WCIAZ TRWA.
nawet pogoda- sie naprawila!
a ja z tej calej paniki puscilam juz jesienna piosenke, o letniej zapominajac!



Nigel.
kocham go. za jego usmiech go kocham:))
tu wszystko (wspol)gra. 
i muzyka i wykonawca i orkierstra. 



Kto w Krakowie przypadkiem - niech ma oczy i uszy szeroko otwarte. 
On tam sie czasem kreci:))





a lato jeszczeprzeciez trwa ...




               

wtorek, 20 marca 2012

z fürth do krakowa


wpadam tylko na chwile, chwileczke, bo czas napreza sie bardzo niebezpiecznie
wygrzebuje  zapodziana  notka  na pozniej,
na to pozniej, ktore juz dawno minelo :)


  9.marca  o 7:30   radio bawarskie z tej oto okzaji taka muzyka w drodze do pracy mnie raczylo 
(moze nie dokladnie to, ale prawdziwy klezmer mozy byc tylko z krakowa, nie prawdaz?)