nie, nie lubie lata.
albo jest goraco, tak ze nic nie chce sie robic. albo jest burza z ulewa i nic nie da sie robic.
a tutaj- najczesciej jedno i drugie. jedno- po drugim.
lato oszukuje.
lato jest eee, to juz?
lato juz sie stalo, juz przeminelo, choc wcale nie daje po sobie tego poznac.
co mialo urosnac- juz uroslo. na nic sie juz nie czeka.
a kto jeszcze czeka ten sie przeliczyl, dal sie podejsc, oszukac.
lato mami uluda stalosci. dni sa krotsze - chociaz wciaz oszukanczo dlugie.
nie daja poznac po sobie przemijania.
lato jest aroganckie, pewne siebie, bezrefleksyjne.
i zawsze konczy sie nagle, bez zapowiedzi*, bez ceremonialu
wzbudzajac rozczarowanie, zal, panike.
jak to, to juz?
* zapowiedzi pojedyncze, subtelne, zgubione w rozbuhanym letnim halasie sa;
gdzies dwa tygodnie temu, w srodku rozzazonych, leniwych upalow dostrzeglam klucz dzikich gesi, w tym momencie, w tym upalnym bezruchu byl on zupelnie nie na miejscu, byl on zlosliwoscia, chichotem.
I chociaz zielen wciaz bujnie zielona, bujniejsza i zielensza, lapiaca oddech w chwili,
gdy spadl z niej ciezar 37 stopniowego zaru, to jednak - po astrach, po ostach
najpiekniejsza piosenka o jesieni, prawda?**
** ku mojemu zdumieniu - autor jest "na cenzurowanym"... to kto jeszcze?
kiedys stanczykami byli Marcin Wolski, Jan Pietrzak, Andrzej Rosiewicz,
dzis- jest Doda z Wojewodzkim;
kiedys stanczykami byli Marcin Wolski, Jan Pietrzak, Andrzej Rosiewicz,
dzis- jest Doda z Wojewodzkim;
***
Ps. jednak szkoda lata.... tak troche :)
o, a lilka tez kiedys tak latala.
cudowne, cudowne, niezapomniane uczucie,
ta chwila, gdy sie juz szczesliwie wyladuje na ziemi;) )
(przerwa cztery lata, trzebaby kurs powtarzac... to se ne wrati)
lato...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz