poniedziałek, 21 maja 2012

wciaz zakrecona mazurkami:)

i wcale nie wyglada na to, zeby mi mialo szybko przejsc.. :)

Ta muzyka - przejmuje, do szpiku kosci, z pewnoscia  zaprzęga nieczyste siły :)

jak musiala brzmiec KIEDYS, gdy granica miedzy swiatem realnym -
a swiatem duchow byla plynna... a moze jej nie bylo



***

jeszcze kilka jutubek festiwalowych:

Tadeusz Kubiak - na jutubce ma 88 lat




Orkiestra Czasow Zarazy, zmutowala w miedzyczasie w  Notre Orchestre de Pologne




fragment z notatki pod jutubka (kliknac i przeczytac) 

"Wychwala człowiek właśnie to, co może go ucieszyć a polska pieśń uczyni tak, że każdy skakać spieszy. Bez trudu tedy przyjdzie mi konkluzja całkiem pewna: muzyka polska, wierzcie mi, bynajmniej nie jest z drewna.  Trudno wprost uwierzyć, jak cudowne pomysły mają tacy dudziarze czy skrzypkowie, kiedy podczas przerwy w tańcach zaczną fantazjować. Człowiek uważny zaopatrzyłby się tam w 8 dni w zapas pomysłów na całe życie."
G.P. Telemann

przyjdzie sie przysluchac uwazniej Telemannowi :)
okazuje sie - ze cos sie i  wsrod lilkowych cd-ow-  telemannowo zapodzialo.


z okazji 
przesluchalam  mazurki Chopina
posluchalam  tego - czesc szymanowska.
mazurkow Szymanowskiego sie  nie dogrzebalam.
zamowilam.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz