Niby wiosna, taka nie do konca zdecydowana czy wiosna chce byc - az tu nagle -
znienacka zupelnie latem buchnelo.
Ani czlowiek przygotowany, zeby ktos ostrzegl przynajmniej, a nie tak 30 stopniami traktowac.
Nawet burza z gradem - uraczono.
Co sie stalo z ogrodem- w ciagu tych niemalze kilkunastu godzin!
Nadazyc czlowiek z ogladaniem nie moze, a gdziez dokumentacja!
Ale po kolei.
Nie pisalam jeszcze, ze mamy sasiada
(pewnie sasiadow, bo kto sie wprowadza do takiej willi samotnie :))
Otoz - dzis udalo mi sie go spotkac. prosze!
(a willa zielona az oczy bola :)
a w naturze bardziej jeszcze niz na zdjeciu)
a w naturze bardziej jeszcze niz na zdjeciu)


Efekty Akcji LRR
Uprzejmie uprasza sie o podziwianie.
rok temu - kwiatkow nie bylo!
Brzozka przed...
...i brzozka po (dwoch dniach)
ostatni przedwiosniany widoczek z okna
(jak juz sie drzewa rozzielenia- nic nie widac).
(jak juz sie drzewa rozzielenia- nic nie widac).
"Wiosna" po cygansku





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz