za oknem zimno, w domu zimno.
nasze skromne życie przeniosło się w wyższe sfery.
czyli - w pogoni za ciepłem - na piętro :) z widokiem.
krótko mówiąc- zimaaaa w pełnej krasie.
Kilka fotek z niedzielnych nart.
***
czy w międzyczasie coś się działo? podobno mijały jakieś dni, tygodnie, miesiące..
(tak, zdarzyło się trochę drobiazgów, o których tu nie wspomniałam, ale jakie to ma znaczenie?)
Chwilami czuje się, jakbym żyła w ciaglej teraźniejszsci. Poza czasem.
Tak jakby życie toczyło się tylko tu, w zimowych górach*,
Ma to wszystko w sobie coś nierealnego i nie jest mi z tym odczuciem źle...:)
Gdzieś tam dzieje się coś - a ja wracam tutaj.
Jakby nie istniał czas.
* malo jest tak magicznych miejsc, jak góry zima.
letnie góry sa tylko ich namiastka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz