czwartek, 13 grudnia 2012

Przyszła kryska na matyska i na lilke tez.
Bogu ducha a  niczego się niespodziewającą, nagle, z zupełnego zaskoczenia.

Ale- nie ważne na kogo. 
ważne, wiele ważniejsze OD KOGO!
ohoho,
nie od byle kogo o nie.

Palcem wskazały, do zabawy zaprosiły Dwie Wspaniałe Dziewczyny.
Najpierw  jedna, a ledwo co lilka ochłonela, nawet nie całkiem tylko za ochłoniecie się zabierała-
a tu proszę,  jeszcze jedna.

Asię z Pakistanu chyba każdy, kto tu  przypadkiem zagląda zna. A jeśli kto nie zna- niech w Asjenkowe pakistańskie progi czym prędzej bieży, bo warto, oj warto.
A nie tylko to o czym, ale tez JAK Asjenka pisze zachwyca.
Bo ona pisze po prostu i ślicznie.
Czytam Asiu Twoje notki z tchem zapartym i się uczę, staram się spoglądac na ludzi z takim szacunkiem i z taka uwaga jak Ty. Dostrzegać drobiazgi wokol przyglądac się szczegolom, które moja nieco autystyczna natura- ignoruje.

Bloga Anety Wiktorii, która tak cudownie potrafi upiekszac swiat wokoł, podczytuje z nabożenstwem osoby pozbawionej zdolności manualnych (chociaż wciaz w skrytości ducha liczącej na objawienie, olśnienie, że moze cos we mnie się przebudzi, że moze ta polowa genów obdarzona meblotworczoscia, dzierganiem, szyciem i ogolno majsterklepkowaniem co skrywa sie do tej pory skutecznie, na starosc się przebudzi, że może tylko obawa nie uzasadniona, lek a niesmiałośc, że przeciez dziecięciem, gdy jeszcze nie wiedziałam, ze zdolności nie posiadam cos tam czasem....). Czytam, podziwiam i troszeczke zazdraszczam...:)


Dziewczyny, zaskoczylyscie mnie bardzo.
Dziękuje!!!

cdn (bo czekaja pytania!).


ps. a z zaproszenia do rymowanek tez skorzystalam, a co! :)

1 komentarz:

  1. Nie wiem, co napisać, a bardzo chcę napisać :) Dziękuję Ci za tak niesamowicie ciepłe słowa.
    Bardzo lubię Twój blog, czuję się tu jak w domu, w otoczeniu ukochanej muzyki. Mam nadzieję,że youtube wróci i będę mogła znów posłuchać :) Pozdrawiam świątecznie!

    OdpowiedzUsuń