przez pola,
przez lasek.
no jasne
wygrzejemy sie jeszcze w promieniach zachodzacego juz slonca
(eh, to koniec lata jednak ), popodziwiamy widoki,
i czas wracac.
to i wracamy.
w domu taras z lampka wina,
a jutro gory.
noooo, da sie przezyc to cale lato:))










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz