niedziela, 26 lutego 2012

wiosna? eee tam, pozimie, nie wiosna



wiosna, wiem, wiem.
gdzie nie zerkne wszyscy tylko ta wiosna.


a ja lubie zime. lubie krysztalowe bialo. lubie niebieskie niebo.
wiosna- a raczej pozimie- pozimowy listopad ,
jest szare, bure, nijakie.

lepszy padajacy  snieg, niz siapiacy deszcz.
i za niedlugo- skoncza sie wymowki, ze snieg, lod. do roboty- na rowerze, leniu jeden.



no dobra, pozimie tez ma swoje plusy, nawet jesli niewiele.
nie trzeba sniegu odgarniac.
nie trzeba zdrapywac lodu z szyb, jak sie zalenilo i nie chcialo sie wjezdzac do garazu.
a siapiacy deszcz przy 5 stopniach plus  jednak cieszy serce.  
TAM  pada snieg :)



***
a w radiu bawarskim uslyszalam
(kierunek: praca-> dom)
Benjamin Britten. 
CD zamowione.
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz