wiosna, wiem, wiem.
gdzie nie zerkne wszyscy tylko ta wiosna.
a ja lubie zime. lubie krysztalowe bialo. lubie niebieskie niebo.
wiosna- a raczej pozimie- pozimowy listopad ,
jest szare, bure, nijakie.
lepszy padajacy snieg, niz siapiacy deszcz.
i za niedlugo- skoncza sie wymowki, ze snieg, lod. do roboty- na rowerze, leniu jeden.
no dobra, pozimie tez ma swoje plusy, nawet jesli niewiele.
nie trzeba sniegu odgarniac.
nie trzeba zdrapywac lodu z szyb, jak sie zalenilo i nie chcialo sie wjezdzac do garazu.
a siapiacy deszcz przy 5 stopniach plus jednak cieszy serce.
TAM pada snieg :)
***
a w radiu bawarskim uslyszalam
(kierunek: praca-> dom)
(kierunek: praca-> dom)
Benjamin Britten.
CD zamowione.
CD zamowione.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz